Krzewy zimozielone lub poprawniej - zawsze zielone, utrzymują liście przez cały rok. Wytworzone w danym roku liście żyją 3-5, a nawet 6 lat, po czym opadają. Co roku powstają nowe liście, które wspólnie ze starszymi sprawiają, iż omawiane krzewy są zawsze zielone. Niektóre gatunki, np. ognik szkarłatny (Pyracantha coccinea), podczas mroźnych zim, wskutek przemarznięcia, zrzucają część liści. Trwałe ulistnienie czyni opisywane krzewy dekoracyjnymi w ciągu całego roku. Liczne gatunki, np. różaneczniki (Rhododendron), rozwijają także piękne, różnobarwne kwiaty, a ognik (Pyracantha) i ostrokrzew (Ilex) - niezwykle ozdobne owoce.
Krzewy zimozielone uprawiane są w Polsce rzadko, głównie - jak się sądzi - z powodu niewystarczającej odporności na niskie temperatury, występujące podczas surowych zim. Reprezentowane są one u nas przez gatunki należące do około 30 rodzajów, jednakże częściej spotyka się przedstawicieli tylko 20 rodzajów. Do bardziej rozpowszechnionych w ogrodach należą: bukszpan wieczniezielony (Buxus sempevirens) i mahonia pospolita (Mahonia aquifolium). Za rzadko natomiast uprawiane są: bluszcz pospolity (Hedera helix), barwinek pospolity (Vinca minor) i ognik szkarłatny (Pyracantha coccinea). W ostatnich latach coraz więcej sadzi się różaneczników. Obserwacje i badania przeprowadzone w ostatnich piętnastu latach wskazują, że opinie o dużej wrażliwości wielu gatunków krzewów zimozielonych na niskie temperatury nie znalazły potwierdzenia. Krzewy te posadzone w miejscach zabezpieczonych przed wysuszającymi wiatrami zimowymi, w odpowiednio przygotowaną glebę i prawidłowo pielęgnowane, mogą zdobić ogrody i ogródki w przeważającej części naszego kraju.
Osiągnięcie sukcesu w uprawie krzewów zimozielonych można uznać niejako za sprawdzian wiedzy i umiejętności fachowych amatora-ogrodnika. Krzewy zimozielone ze względu na swą atrakcyjność mają licznych miłośników, którzy pokonywanie kolejnych etapów związanych z ich uprawą traktują jako ulubione zajęcie i niezapomniane przeżycie. Uprawę tych krzewów należy rozpowszechnić, zwłaszcza w zachodniej części kraju, gdzie klimat jest łagodniejszy niż na pozostałym obszarze.
Krzewy zimozielone, utrzymujące liście przez cały rok, różnią się istotnie swą fizjologią od krzewów, których liście opadają przed nadejściem zimy. Różnice te w największym stopniu dotyczą gospodarki wodnej. Krzewy zimozielone wyparowują wodę podczas zimy, tracąc w ten sposób znaczne jej ilości. Szczególnie duże straty występują w czasie mrozów połączonych z wiatrami, zwłaszcza północnymi, północno-wschodnimi i wschodnimi. Ujemne temperatury gleby uniemożliwiają pobieranie wody przez korzenie, a tym samym uzupełnianie jej ubytków wskutek parowania. Powoduje to wysuszanie liści, a także całych roślin. Kilkustopniowe temperatury ujemne w połączeniu z wiatrem powodują większe szkody aniżeli kilkunasto- bądź kilkudziesięciostopniowe, ale bez wiatru. Tak więc krzewy zimozielone, jeśli giną, to przeważnie wskutek nadmiernego wysuszenia ich tkanek, a nie w wyniku przemarzania. Rzecz jasna, niektóre gatunki bardziej wrażliwe mogą częściowo przemarzać także podczas pogody bezwietrznej.
Niekorzystny wpływ na rozwój krzewów zimozielonych wywierają także zbyt skąpe opady i niewłaściwy ich rozkład w ciągu roku. Udają się one dobrze w warunkach, gdzie wilgotność powietrza jest wysoka. Wymagają gleb stosunkowo żyznych oraz dobrze i równomiernie uwilgotnionych. Krzewy zimozielone należy więc sadzić w miejscach zacisznych, osłoniętych od wiatrów, lekko ocienionych i w miarę możliwości jak największymi grupami. W dużych grupach powstaje swoisty mikroklimat o podwyższonej wilgotności powietrza, sprzyjający roślinom. Korzystne warunki wilgotnościowe występują również w sąsiedztwie zbiorników i cieków wodnych, w dużych parkach oraz wśród lokalnych zadrzewień i na brzegach lasów.
Istotne znaczenie dla przezimowania tych krzewów ma pokrywa śnieżna. Śnieg wskutek parowania zwiększa wilgotność powietrza oraz chroni korzenie, pędy i liście przed wysychaniem i przemarzaniem. Ponadto topniejąc wiosną zasila glebę w wodę. Nawet krzewy wrażliwszych gatunków i odmian przykryte śniegiem dobrze wytrzymują nasze zimy. Wielokrotnie podczas surowych zim stwierdzono, że pędy przykryte śniegiem nie przemarzły, natomiast wystające nad jego powierzchnię były uszkodzone.